
Teledysk z oryginalnym podkładem. Nie jestem autorem ani kawałka ani teledysku. Zrobiłem tylko taki mix, ponieważ chciałem umożliwić słuchaczom oglądanie teledysku z innym/lepszym bitem, jeśli komuś się nie podobał. Klip powstał przy współpracy z Unhuman a produkcją zajęła się grupa Wendland films. Zajrzyjcie na : www.youtube.com www.youtube.com www.facebook.com www.facebook.com www.myspace.com www.myspace.com
Rafi/Koni Mafia mixtape rafi koni najebana pdg maaafffiija romek 123322

Czy są tu moje ziomy...? A więc giń skurwysynu w rzece wpierdalać klony Jesteś łakomy, pycha nabija ci portfel Takich typów na tej ośce to się zabija za drobne Pokaż telefonów mordę, wybór należy do Ciebie Jesteś frajerem czy kołkiem, chuj ci w 997 Dzwoń po taryfę jak masz mnie siłę szukać Tylko jak Cię spotkam znowu będziesz piszczeć jak suka Nie masz nic, a ten lans i ojca auto Przecież widzę jak nim wozisz tego porta za banknot Tak się składa, że znam ją, jej znakus najebana Zna ją tu całe osiedle, bo to kurwa jebana Gdy śpiewasz jej jak Maanam twoje słodkie pierdzenie Kiedy całujesz jej język pewnie czuć przyrodzeniem Toju, chuj ci w jedzenie, ty taki jesteś twardy A w tańcu zjebanym to widział bym cię z Isis Co w kieszeniach daj mi albo połamię ci palce Do grania na pianinie pozostawię pauzę Od małego zacznę i tak powoli do końca Więc lepiej otwórz oczy, bo to tylko twój koszmar Jeśli napierdalasz żonę, bo zupa była za słona Bym cię dorwał, zapierdolił i pod domem pochował Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca Jak gówno z siebie dajesz to do ciebie wraca x2 Chuju płacisz za kurwę i przynosisz jej kwiaty W sumie nie wiem czym się różni twarz idioty od szmaty Stary, pryszczaty, dzieci po studiach dawno Więc czemu nie jak żona wkurwia go w tango Ten sam postój,taxa,taksówkarz i burdel Poczekaj ta historia jeszcze jaja ci urwie Dla mnie spać możesz w trumnie ogrzany świecami Albo w urnie na fali porwany jak Bali, bez granic Nie ma żadnych, to nasze społeczeństwo Czyli <b>...</b>

Film powstał po spożyciu jeszcze większej dawki alkoholu niż ostatnio!
pierdoły niesamowite wielki mix miks youtube śmieszne zabawne dziwne rambo krawczyk wtf wtf! kung fu remix incredible bullshit amazing paskudztwo zakonnica fajna wielka dupa laska pies kot goła baba na pegazie koń nokaut ko walka fight angry dog cat opętany zakręcony super extra pijana najebana sex msshadow shadow Ms

Prawdziwe zycie to nie film z Hollywood Kurwy nie maja serc i nie ma dobrych dup Tu nie ma tolerancji tu dobro nie wygrywa To jest Prawdziwe Zycie, a nie telewizja ref: Prawdziwe Życie ciezkie jak cegla Prawdziwe Życie jak czerstwy chleb I tak nic nie zmienisz, więc sie nie przejmuj Prawdziwe Życie, tez czasem piękne jest Młodzież nie zna jutra i chodzi usmiechnieta Chodzi najebana iz nożami w kieszeniach Nawet jak sie wkurwisz to połówki nie wypijesz z gwinta A jeśli sprobujesz, napewno sie porzygasz ref Wszystkie nasze matki, wpedzone sa w nerwice A nasi ojcowie, to alkoholicy I nie ma bohaterów co walcza dla idei Zostały pomniki, a oni już zgineli refren
Skinhead The Gits Prawdziwe Życie Oi Lublin White Power 88 Nazi RAC Surowa Generacja Dybal

nuda na matmie+ moje cudowne umiejętności wokalne+ keyboardowy skill= disco polo speszyl for alicja! alicja alicja czy goni cię policja czy mają cię na oku za picie na widoku? alicja i po co włóczysz się ciemną nocą, czy z klubu cię wyrzucili, piwo zauważyli? piwo piwo to dobre paliwo trawa trawa to świetna zabawa picie picie to cudowne życie blanty blanty to świat jest grzechu warty alicja dlaczego tak patrzysz się na niego, czy wkurwia cię on znowu i wrzucisz go do rowu? alicja ty mówisz że uczyć się nie lubisz, czy ocenę masz marną? musisz się już ogarnąć! alicja od kiedy musisz kraść ciuchy z biedy, czy czekasz aż cię złapią, gdy się na ciebie gapią? alicja alicja znów goni cię policja znów jesteś najebana już od samego rana!

Utwór z albumu "Jazz, dwa, trzy". Najlepiej być abstynentem - trzymam się tego trendu Przynajmniej nie muszę po imprezie szukać zębów Jim Beam, gin, tonik, Cin&Cin, burbony Pięść, noga, twarz , brzuch - to wpierdol od ochrony Znam laskę, niby do rany przyłóż, A najebana Ci rozwali kufel na ryju To Teofilów światu wychodzi naprzeciw Mamy weed, mamy plicht, ale na wódę z mety Ziom próbował się zaszyć, bo go alkohol zmieniał I zamiast siedzieć w domu to śmigał po burdelach Masz ostatni lot trzmiela zamiast Al-Anon, anal no to chlup za esperal Akurat ojciec kolegi tak nienawidził wódy Pochłaniał denaturat, spiryt, płyny jak perfumy Tak wychowują kluby, gdy świat należy do nas Są tacy gdy brak wódy wpierdolą dezodorant U niektórych dziewczyn po drugim głębszym Odzywa się grzech, to sygnał by się popieprzyć Z byle lepszym, z byle pierwszym Ale na imprezie zamiast ognia stado zarzyganych leszczy Wstyd przy tych najebanych mordach Z zagubionych rzeczy można by otworzyć lombard Klucze, portfele, miliony komórek, Dowody, paszporty, za to kieliszki w górę I jeden głębszy, drugi głębszy, Za wszystkich, co lubią walić wódę z butelki Trzeci głębszy, ej co to dla nas Czwarty głębszy za zdrowie gospodarza i Piąty głębszy, szósty głębszy Za zdrowie pijanych, wiecznie chętnych dziewczyn Siódmy głębszy i masz zombie za drina Tylko proszę Cię nie dzwoń do mnie jak zgubisz film Abstynent.

Po terapii miało być lepiej Kiedyś chodziłem do AA ale Andrzej wódke miał Może do kupie alkohol w sklepie Ale my wierzymy wciąż że znajdziemy na nią grosz A tylko ten jeden dzień rozpoczął się jak idealny sen. On jak nigdy obudził ją kwiatami... Ona w rowie najebana browarami Ten jeden dzień miał zmienić mnie juz nie najebie sie dwie flaszeczki wszyscy w kieszeniach nieśli , jedno słowo w głowie co by było jeśli Dlaczego tak jest, że w taką chwile alkohol wchodzi na siłę? Ona znowu spędzi samotną noc wierząc, że rano trzeźwo zobaczy go... Oddech na szkle, wątroba kłamie bierze mnie na szczanie Kilka słów wyczytanych z zamkniętych ust: ide do kibla poczekaj tu Po terapii miało byc lepiej Kiedys chodziłem do AA ale Andrzej wódke miał Może do kupie alkohol w sklepie Ale my wierzymy wciąż że znajdziemy na nią grosz Poginał szybciej niz wiatr Ciepłe krople moczu wklejone w kask Jechał coraz szybciej komarem na gaz - Ciemna noc, zasłaniała strach! Jechali do niej, na skuterach Przy niej pił, przy niej chciał umierać. Wiedział, że gdyby coś się stało, sprzedał by ja za flaszke tanio Jak mógł jej nie doceniać, drwił, mówiąc daj kamienia Gdy poleciał na jej morde but, dodał by jeszcze cios gdyby tylko mógł. Ile razy On może stawiac flaszke, Ile razy Kac może wygrać walkę? Przeznaczenie, czy największy żul, jak dziś nie ogarniał nóg Po terapii miało byc lepiej Kiedys chodziłem do AA ale Andrzej wódke miał Może do kupie alkohol w sklepie Ale my wierzymy wciąż że znajdziemy na nią <b>...</b>